Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi merxin z miasteczka Wrocław. Mam przejechane 29540.00 kilometrów w tym 890.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.29 km/h
Więcej o mnie.

2014
button stats bikestats.pl
2013
button stats bikestats.pl
2012
button stats bikestats.pl

Kalendarz Rowerowy 2013

? ?
? ?
? ?
? ?
? ?
? ?

Kraje w których odbyłem wycieczki rowerowe:

>10000km
Polska
1000-10000km
Chiny Czechy
100-1000km
Irlandia
Szwajcaria Włochy
10-100km
Finlandia Holandia
Maroko Słowacja
Austria Meksyk
Tanzania Peru

Zdobyte Podjazdy

...

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy merxin.bikestats.pl free counters
Free counters
Dane wyjazdu:
15.00 km 0.00 km teren
00:42 h 21.43 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Battaglin

Rozgrzewka i powrót z miejsca wypadku

Sobota, 28 lipca 2012 · dodano: 31.07.2012 | Komentarze 0



Dane wyjazdu:
9.80 km 0.00 km teren
00:31 h 18.97 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Praca

Piątek, 27 lipca 2012 · dodano: 27.07.2012 | Komentarze 0

Nogi niestety dalej zmęczone.


Czwartek siłownia - 12 minut na bieżni z przyśpieszeniami (nie wiem czy to był najlepszy pomysł) (tętno max 189 - 90%HRMAX), później 45 minut ćwiczenia ogólnorozwojowe na wszystkie partie mięśni poza nogami. Chyba na stałe przywrócę trening ogólnorozwojowy - a) praca nad pozostałymi partiami mięśni b) pozwala na utrzymanie aktywności przy odpoczynku dla mięśni nóg

EDIT:

Bardzo chciałbym przejechać giga, ale wszystko wskazuje na to, że skończę na turystycznym mini, w celu zapoznania się z czeskimi podjazdami oraz bufetowymi przysmakami :-/ Skutecznie zaorałem sobie nogi przez ostatni tydzień i chyba pierwszy raz czuję się przetrenowany :-( jeszcze tak długo się nie regenerowałem. No nic, odpuszczam dzisiaj jazdę na przepalenie i może jutro będzie lepiej :-(
Kategoria Praca / Miasto


Dane wyjazdu:
11.50 km 0.00 km teren
00:36 h 19.17 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Odczucia przed Klasykiem Kłodzkim / praca

Czwartek, 26 lipca 2012 · dodano: 26.07.2012 | Komentarze 2

Przeanalizowałem trochę swoje przygotowania w ostatnich 2 tygodniach przed startem w KK i porównałem z tym co radzi fachowa literatura. 2 tygodnie przed wyścigiem należy skrócić objętość, zwiększyć zaś intensywność treningów.

W moim przypadku wyglądało to trochę na odwrót. Intensywny trening zrobiłem w tym czasie tylko raz - we wtorek 17.07, reszta to jazda mało intensywna, w tym również często długa... Trochę na odwrót niż powinno być. Literatura w okresie szczytu formy nie poleca również raczej intensywnych treningów siłowych, ja na 6 dni przed startem wykonałem jeden z bardziej intensywnych oraz najdłuższy trening siłowy na nogi, który szczególnie negatywnie wpłynął na możliwość przeprowadzenia intensywnych treningów w kolejnych dniach. Aktualnie odczuwam zmęczenie, "zamulenie" treningowe - brak świeżości oraz lekką demotywację po ostatniej niemocy w górach.

Jak na to spojrzeć z drugiej strony to i tak dystansu giga pod który się przygotowuję nie byłbym w stanie przejechać w tempie wyścigowym, więc może, gdy minie zmęczenie taki typ przygotowań nie okaże się najgorszy. Różnie może być.

Będę musiał wrócić do tych obserwacji przed kolejnym wyścigiem.
Kategoria Praca / Miasto


Dane wyjazdu:
10.10 km 0.00 km teren
00:35 h 17.31 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Praca

Środa, 25 lipca 2012 · dodano: 25.07.2012 | Komentarze 0

Nadgarstek przy ruszaniu ręką dość mocno dzisiaj boli, ale pewnie gdyby nie przyjął większości siły uderzenia o ziemię to szkła z butelki w kieszonce mogłyby mi pokaleczyć plecy :/
Kategoria Praca / Miasto


Dane wyjazdu:
90.10 km 0.00 km teren
03:54 h 23.10 km/h:
Maks. pr.:61.47 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:1600 m
Kalorie: kcal
Rower:Battaglin

Bezsensowny wypad w góry

Wtorek, 24 lipca 2012 · dodano: 24.07.2012 | Komentarze 5

Plan ostatnich dni przygotowań do Klasyka Kłodzkiego wydawał się idealnie ułożony. W piątek długi dystans po górach, niedziela siłownia - nogi, we wtorek mocno po górach, w środę w zależności od samopoczucia, czwartek zupełny relaks, piątek lekkie przepalenie i wydawało mi się, że wszystko idzie zgodnie z planem...

Nie wiem tylko na jakiej podstawie przypuszczałem, że 2 dni po najdłuższym w tym roku treningu na nogi (na który zresztą również nie szedłem zregenerowany po piątku) będę w stanie pojeździć mocno po górach, skoro pełna regeneracja zabiera mi około 5-6 dni, a częściowa jak się okazało zdecydowanie dłużej niż 2. Już na podjeździe pod Woliborską szło ciężko, dogonił mnie nawet prawie turysta z plecakiem, liczyłem jednak, że noga się trochę rozkręci. Nic takiego się jednak nie stało. Na kolejnych podjazdach pod Jugowską włączała się w nogach blokada, ból mięśni i nie mogłem dać z siebie ani krztyny więcej. Bardziej zmęczone nogi w historii moich wypadów w góry miałem tylko raz, kiedy z kolei wybrałem się dzień po siłowni na Walimską przez Glinno znad jeziorka i ledwo tam się wtoczyłem...

W efekcie męczyłem dzisiejsze podjazdy w okolicach 75% HRMAX z niską prędkością, wjeżdżając na każdą górkę na szarym końcu. Nie zakładałem, że będę się w stanie ścigać 2 dni po siłowni, ale taki trening to równie dobrze mógłbym zrobić i we Wrocławiu, oszczędzając czas, nerwy i kasę na paliwo, w regeneracji to z pewnością też nie pomogło. Najgorsze jest to ,że nie ma już w zasadzie czasu na mocniejszy trening i może tego braknąć na Klasyku. Jutrzejsza próba zakończyłaby się tak jak i dzisiaj z pewnością, więc chyba wybiorę odpoczynek. Na koniec jeszcze wywrotka, która mogła się gorzej skończyć, a na pamiątkę pozostał tylko obolały nadgarstek.

Kategoria Etap górski


Dane wyjazdu:
7.80 km 0.00 km teren
00:23 h 20.35 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Praca

Wtorek, 24 lipca 2012 · dodano: 24.07.2012 | Komentarze 2

Kategoria Praca / Miasto


Dane wyjazdu:
37.80 km 0.00 km teren
01:40 h 22.68 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Praca, wieczorna rundka

Poniedziałek, 23 lipca 2012 · dodano: 23.07.2012 | Komentarze 2

9.2 km - 31m praca, powrót do domu po 18.
28.6 km 1h09m wyjazd przed godz. 20 do Blizanowic, powrót przez Mokry Dwór, w spokojnym tempie.

Dane wyjazdu:
35.50 km 4.00 km teren
02:15 h 15.78 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Weekendowe przejażdżki

Niedziela, 22 lipca 2012 · dodano: 23.07.2012 | Komentarze 0

Po odbiór auta i na Karwiany i Wysokią z Sylwią.

Rano siłownia - nogi - 1 godzina, brzuch, plecy 12 minut
Kategoria Praca / Miasto


Dane wyjazdu:
256.00 km 0.00 km teren
11:40 h 21.94 km/h:
Maks. pr.:74.46 km/h
Temperatura:17.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:4800 m
Kalorie: kcal
Rower:Battaglin

Korona Jeseników

Piątek, 20 lipca 2012 · dodano: 21.07.2012 | Komentarze 11

Postanowiłem wziąć dzień wolny i wybrać się w długą trasę po górach. Z samego rana pociągiem do Bystrzycy Kłodzkiej, dworzec wydawał mi się mały i nie widząc tabliczki przegapiłem stację. Na szczęście kolejny Bystrzyca Przedmieście był niedaleko. Na pierwszy ogień poszła Puchaczówka, jeden z moich ulubionych polskich podjazdów – po zmianie idealny asfalt, ładne widoki.
Mając w planie długi etap postanowiłem oszczędzać siły i wjeżdżać spokojnym tempem.

Zjazd do Stronia Śląskiego, sekcja bruku i po sporo gorszym asfalcie wjazd na Płoszczynę.
Tutaj też musiałem się mocno hamować, żeby nie szaleć, gdyż podjazd można pokonać naprawdę szybkim tempem.

Przejazd przez granicę polsko-czeską i po idealnym już asfalcie zjazd w dół do Starego Mesta, skręt w kierunku Brannej, przez Premysovske Sedlo do Loucny nad Desnou. Mijane po drodze podjazdy prezentują się całkiem okazale.



W Loucnej tracę niestety sporo czasu na poszukiwanie miejsca w którym mogę zrobić zakupy za złotówki oraz drogi na Dlouhe Stranie. Lokalni chcieli mnie prowadzić przez Kouty, gdzie z kolei chciałem zjechać ze szczytu. Na tych poszukiwaniach tracę jakieś pół godziny :/ w końcu znajduję supermarket w którym można płacić kartą, a naprzeciwko którego biegnie droga na elektrownię. Robię zakupy, chwila przerwy na jedzenie i w drogę. Podjazd jest dosyć ciężki

ale pokonując go w spokojnym tempie nie męczę się zbytnio.

Rundka dookoła jeziorka, fotki na otaczające widoki.

Widząc słaby czas myślę, żeby zrezygnować z Pradziada. Na zjeździe udaje mi się wykręcić prędkość 70,2 km/h. O ile od strony Loucny aż do ok. 1000mnpm nie spotkałem żywej duszy, od tej strony mijam sporo wjeżdżających kolarzy. Następnie wjazd na Cervonohorske Sedlo. Podjazd okazuje się łatwy, nachylenie 2-6%.

Najbardziej wymęczyły mnie chyba 2 kolejne podjazdy w drodze na Pradziada: Videlske Sedlo i podjazd przed Karlovą Studanką na 1002mnpm.


W Karlovej Studance zjeżdżam uzupełnić bidony i atakuję parking.

Z parkingu mając już w nogach dotychczasowy rekord przewyższeń jednego dnia -3500m atakuję Pradziada. Ponad 9km wjazd zajmuje mi 44m57s.

Na szczycie zimno 11 stopni więc robię trochę zdjęć i zjeżdżam.

Na zjeździe łapie mnie lekki deszcz, trochę wychłodzony postanawiam zmodyfikować planowaną trasę i przez Vrbno pod Pradadem jadę na Zlate Hory.

Przystanek po drodze zwiastuje długi zjazd, na którym osiągam VMAX 74.46km/h.

Dalej przez Nysę na Ziębice. Po drodze małe hopki, gubię jednak drogę i omyłkowo zjeżdżam na Otmuchów. Robi się gorąco, bo czasu do pociągu zostało naprawdę niewiele, a ja nie znam tej drogi i nie wiem ile zostało kilometrów. W końcu docieram w lekkim deszczu na dworzec w Ziębicach o 20:44 – na dziesięć minut przed ostatnim pociągiem do Wrocławia. 256km i prawie 5km w pionie. Nowe rekordy ustanowione, choć prawdę mówiąc chyba wolę nieco krótsze trasy z których można na spokojnie wrócić do domu. Co ciekawe sił starczyłoby mi spokojnie jeszcze na atak na 300km do Wrocławia, dnia niestety już nie :D Podjazdy mogłem pokonywać nieco szybciej, bałem się jednak że braknie mi sił, a tych jednak sporo na koniec zostało.



Dane wyjazdu:
18.30 km 0.00 km teren
01:06 h 16.64 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Praca

Czwartek, 19 lipca 2012 · dodano: 19.07.2012 | Komentarze 0

Po pracy, załatwianie spraw - nierowerowo, na koniec do rodziców rowerem, w drodze powrotnej złapała nas niezła ulewa. Na szczęście dystans do pokonania nie był za długi.
Kategoria Praca / Miasto